piątek, 29 sierpnia 2008

nowy blog poświęcony afiliacji

Witam! Oprócz tego bloga postanowiłem zacząć pisać o temacie zupełnie innym, dlatego zapraszam również na mojego bloga dotyczącego Programów Partnerski, którymi ostatnio się zajmuję.

Odwiedź programyafiliacyjne.blogspot.com.

Brakuje jeszcze trochę treści, ale to postaram się nadrobić jak najszybciej.
Oczywiście tego bloga postaram się niezaniedbywać, także zapraszam do regularnych odwiedzin.

poniedziałek, 21 lipca 2008

usprawiedliwienie

Na początek pare słów, aby wytłumaczyć się z dłuuuugiego nieaktualizowania treści tego bloga. Jak wiadomo niektórzy mają wakacje. Jednym z nich byłem ja, więc automatycznie byłem skazany na nieobecność przed komputerem. Po powrocie z wakacji zacząłem pracować, wieć jeszcze gorzej. Po 8 godzinach siedzenia przed monitorem poprostu mam dosyć. Więcej grzechów nie pamiętam... Niedługo napiszę coś o przyjeździe dziewczyn, o nowo poznałej przez tego bloga dziewczynie z Granady, co wybiera się na UKSW, o moich wakacjach i może coś o pracy, jakby to kogoś interesowało.

piątek, 6 czerwca 2008

Salamanka w Warszawie

Rok studiów prawie zakończony. Został tylko jeden egzamin, łącznie z tymi zaległymi po erasmusie. Za niecałe 20 godzin, na Okęcie przylatuje samolot z Brukseli z 2 Chilijkami i Szwajcarką. :)
No proszę... Powoli wychodzę już na prostą. Został mi wspomniany wcześnie jeden egzamin, który zaliczać będę razem z innymi studentami. Co prawda dzień wcześniej niż cały mój rok, a to dlatego, że gdy moje koleżanki i koledzy będą się widzieć z Parchemem wtedy, gdy ja już będę w Krakowie razem z Coni, Evelyne i Marią Jesus.
W planach mamy obejrzenie sobotniego meczu EURO 2008, gdzie Szwajcaria zmierzy się z Czechami (Evelyne nalega), a kolejnego dnia zobaczymy jak Polska dokopuje Niemcom (tutaj dziewczyny już nie mają wyboru).
Pozwiedzamy też trochę Warszawy, a 11 czerwca, no może 12 z rana, jedziemy do Krakowa. Mieszkająca tam Ania zakwateruje nas w swoim mieszkaniu. No proszę... 3 piękne dziewczyny, ja jeden... w niewielkim mieszkaniu 5 minut na piechotę od Rynku... :)
15 czerwca dziewczyny jadą do Pragi, a ja najprawdopodobniej wrócę do Warszawy. Mam nadzieję, że to, co zaplanowałem po powrocie się spełni!
Szczegóły już wkrótce! :)

piątek, 16 maja 2008

Na piątkowe zajęcia...

Już druga w nocy, a mi jeszcze zostało 8 postów do opublikowania, aby dobić do trzydziestki potrzebnych na jutro do zaliczenia zajęć... No ale przecież nie będę trzaskał jakiś głupot, żeby tylko się wyrobić! :) Pomyślę spokojnie nad kolejnymi tematami i coś napiszę. W końcu już nawet odnotowałem pierwsze wpływy z reklam google, więc jest dodatkowa motywacja! :D
Pani Monika na pewno zrozumie. W końcu na te same zajęcia przygotowałem dwie prezentacje i odrobiłem pracę domową!

Si alguien que hable español lo lee...
Quería dar una explicación muy breva porque no podía cumplir todos los deberes para las clases de mañana. Este blog fue hecho para mis clases de las RR.PP. y para cumplirlo, tenia que publicar 30 posts. No pude conseguirlo y esto es casi todo de lo que dice arriba en polaco.

Zwiedzanie Salamanki - Plaza Mayor

Znajduje się w centralnym punkcie miasta. Zegar ratuszowy wyznacza punkt spotkań mieszkańców. Plaza Mayor w Salamance jest uznany za jeden z najładniejszych na świecie.

Plac ten został zbudowany w XVIII wieku przez architekta Alberto Churriguere. Jeszcze około 100 lat temu odbywały się tu walki byków (corrida), które obecnie urządzane są na arenie do tego przeznaczonej (Plaza de Toros).

Medaliony na ścianach i filarach budynków reprezentują ważne osobowości blisko związane z historią miasta (np. Królowie Hiszpanii, Miguel Unamuno, Fray Luis de Leon). Efekt światła i cienia jest spotęgowany, typowymi dla regionu Salamanki, kolorami kamienia Villamayor. Na samym placu znajdują się restauracje, kafejki i sklepy gdzie ludzie mogą odpocząć w przyjemnej atmosferze Salamanki.
Miejsce to jest zawsze pełne ludzi. Odbywają się tu imprezy masowe (takie jak np. coroczna "Nochevieja Universitaria", czyli sylwester studencki - 13 grudnia). Na tym placu rozgrywa się również kluczowa scena filmu "8 części prawdy" ("Vantage Point"). Podobno sam film nie był tu kręcony, a w Meksyku. Na początku tego roku do Salamanki przyjechali występujący w nim aktorzy - Matthew Fox i Forest Whitaker.

Zwiedzanie Salamanki - Casa de las Conchas

Po polsku znaczy tyle co "Dom Muszli". Znajduje się u zbiegu Calle de La Compañia i Rua Mayor, między Plaza Mayor a salamanckimi katedrami. Jej cechą charakterystyczną są muszle umieszczone na fasadzie.

Dzisiaj Casa de las Conchas pełni funkcję miejskiej biblioteki. Jeśli jesteś na erasmusie w Salamance, polecam zapisać się do niej - jest to najlepiej wyposażona biblioteka w Salamance, zaraz obok biblioteki uniwersyteckiej.

Casa de las Conchas została wybudowana jako pałac dla Rodrigo Maldonado - rycerza zakonu św. Jakuba (Santiago). Wybudowana została w stylu gotyckim. Pochodzi z XVI wieku, a symbol muszli nawiązuje do symbolu zakonu. Jest to także nieodzowny element uczestników Camino de Santiago, czyli pielgrzymki do Santiago de Compostella. Jeden ze szlaków przebiega przez Salamankę.

Jedna z legend głosi, że pod jedną z muszli kryje się bardzo wartościowa moneta ze szczerego złota. Nie jest to wykluczone, ponieważ był pewien zwyczaj umieszczania złotych monet w fundamentach budynków, aby przynieść szczęście. Możliwe, że w tym przypadku taka moneta znajduje się w jednej z muszli.

czwartek, 15 maja 2008

CEPAS VIEJAS - Gdzie zabalować w Salamance (cz.3)

Miły, spokojny bar, gdzie można napić się dobrego hiszpańskiego wina i zjeść jedne z najlepszych pinchos w Salamance. Cena standardowa, miła obsługa, i rzadko spotykany w Salamance spokój.


Znajduje się na ulicy Felipe Espino, bardzo blisko Plaza Mayor. Trzeba iść jakieś 2 minuty Rua Mayor i skręcić w lewo. Kieliszek wina kosztuje 2 euro, a do tego do wyboru jest jedno z domowej roboty pinchos, czyli małej przekąski. Serdecznie polecam ozorki (las lenguas), które normalnie kosztują o wiele więcej. Warto też spróbować byczych jąder. Serio! :)
Ponadto są "normalne" pinchos, takie jak ensalada rusa (sałatka warzywna), croquetas, gambas (krewetki), pulpos (ośmiornice), patatas bravas (smażone ziemniaki z sosem), różne rodzaje chorizo (pewnego rodzaju kiełbasy) i oczywiście tortilla, którą osobiście odradzam.
Można też przyjść na zwykłą kolację lub obiad. Dostępne są najbardziej popularne dania Salamanki i Hiszpanii. Menu del dia, czyli zestaw składający się z dania głównego, drugiego dania, deseru i czegoś do picia, kosztuje tutaj 12 euro.
Do picia dostępne są różne gatunki win oraz piwo, które moim zdaniem w Hiszpanii jest jednym z najgorszych jakie piłem. Są tez dostępne napoje bezalkoholowe.
Warto zaprzyjaźnić się z obsługą. Pamiętam, że po jakimś czasie, jak przychodziliśmy tam często, właściciel na odchodne częstował nas różnymi mocniejszymi alkoholami, oczywiście bezpłatnie. :)

Jest to na prawdę bardzo fajne miejsce. Może nie wyróżnia się zbyt szczególnie na tle innych barów i restauracji w Salamance, ale przez to, że Cepas Viejas są małym lokalem, panuje tutaj atmosfera, którą ja osobiście bardzo lubię.
Po wyjściu z lokalu jesteś praktycznie w centrum, czyli idealnym miejscu, aby kontynuować wieczór, a później imprezować do rana!